skip to main | skip to sidebar

gdzie dwa rombią...

środa, 28 listopada 2007

Nocny napad kanapku z herbatu

Może i nic nie widać, ale za to nic nie słychać!

Wszem i wobec udostępniamy materiał, przy którym taśmy pani Beger to pikuś prawdziwy.

Autor: Mężu o 18:34

1 komentarz:

Kasitza pisze...

Smaczna była? Gosia, co za piękna dykcja!

28 listopada 2007 20:04

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

Tego blogu pilnuje Hakeru

Tego blogu pilnuje Hakeru
hakeru

Warto

  • Mniam
  • Ładnie
  • Towary mieszane
  • Tomek
  • Kura
  • Maurycy Frecior
  • http://malyszko.pl

Archiwum bloga

  • ►  2010 (3)
    • ►  stycznia (3)
  • ►  2009 (39)
    • ►  grudnia (3)
    • ►  listopada (5)
    • ►  października (4)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (1)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (9)
    • ►  stycznia (9)
  • ►  2008 (40)
    • ►  listopada (3)
    • ►  października (4)
    • ►  września (3)
    • ►  sierpnia (9)
    • ►  lipca (1)
    • ►  czerwca (1)
    • ►  maja (3)
    • ►  kwietnia (3)
    • ►  marca (4)
    • ►  lutego (3)
    • ►  stycznia (6)
  • ▼  2007 (14)
    • ►  grudnia (8)
    • ▼  listopada (6)
      • o literce "U"
      • Nocny napad kanapku z herbatu
      • Hakeru ma dziewczynu?
      • Z ostatniej chwili
      • Osoby dramatu
      • ta dam

Współtwórcy

  • Gosia
  • Mężu